rainy day…
Obudziła mnie dzisiaj burza. Wyczłapałem się z łóżka około 9.00, ubrałem się, wypiłem kawę. Wyszedłem do pracy wcześniej niż zazwyczaj. Zabrałem ze sobą aparat. Padało… mocno padało. No ale miałem ochotę pofocić. Do pracy przyszedłem cały przemoczony. Ale za to bawiłem się świetnie :) Poniżej kilka kadrów ustrzelonych dziś rano.



























3 komentarzy