Yashica Electro 35

Fot: tzywen.com
Już powracam…. z nowym 45mm spojrzeniem na Wrocław ;) Mam już sprawną Yashice. Poprzednia, którą kupiłem źle dobierała czasy, a właściwie to w ogóle ich nie dobierała. Model, którym teraz focę jest z 68 roku, oznaczony symbolem G. Zrobiłem póki co 2 filmy w kolorze. Jeszcze wszystkiego nie zeskanowałem. Generalnie skonowanie na płaskim skanerze filmu to nie do końca jest przyjemny proces, zwłaszcza, że mam badziewny skaner. Jakość nie jest powalająca. Zastanawiam się teraz czy to wina skanera, czy może samego aparatu. Na dniach, jak już wywołam cz-b ilfordy, zrobię kilka odbitek na powiększalniku, żeby porównać papier ze skanem. Liczę na to, że będzie lepiej, i że to tylko wina skanera, nie aparatu. Soft i sterownik mustekowy to jakieś gówno, ale jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma ;)
Kilka pierwszych fotek,
Fuji Reala 100:
Fuji Superia 200:







Moja rada, skanuj w labie mały format – niebo a ziemia mówie Ci!
w labie powiadasz… ok, sprobuje. 15 zł za skan to chyba minimum… znasz jakies miejsce gdzie jest taniej?
A.G.A foto koło Twojej pracy :) 10 zł, troche mały format i mocno kontrastowo ale daje rade.
Fotocentrum numero 1 w Arkadach za 10zł skanowalem tego seta z iforda PAN400. Wyszło super. Sprobuj moze tam, cena ta sama, byc moze okaze sie ze robia lepiej niz w A.DZ.E :) Teraz zainwestowalem w skaner, jestem zadowolony z jakości, i mysle ze szybko sie zwroci. pozdro!